Mieszkam w raju. Najpiękniejsze rzeczy mamy zawsze pod ręką


Chcę Ci dziś pokazać kawałek cudu. Tak się składa, że mieszkam przy tym cudzie, a nie korzystam za często.

Wczoraj wraz z Andreą zaplanowaliśmy sobie czas pobudki, śniadanie i godzinę wyjścia z domu.

Oboje byliśmy ciekawi, czy znów nie będzie tak, jak zwykle, czyli:

Aaaaa, jutrooo, mam coś do zrobienia teraz, pośpię jeszczeeee...

To był sukces. Wcześnie rano wstaliśmy, na spokojnie wszystko zrobiliśmy, oczywiście najważniejsza była czysta kuweta dla moich księżniczek i idealny porządek w domu.

Pogoda nam dopisała, jak widać na zdjęciach i filmie, ale oprócz nieprawdopodobnych doznań wzrokowych coś, co mnie akurat bardzo energetyzuje.. Nie wiem jak to nazwać, są dźwięki wydawane podczas tej wędrówki.

Jestem słuchowcem. Wiem, że daleko temu do ASMR, ale zakładam słuchawki i słucham. Ciekawe doznania :)

Przy okazji wywróciłam się, ale film kręciłam. Używam gimbala więc pewnie nawet nie było wielkiego problemu.
Świetna sprawa z tym sprzętem. Kilka lat temu trzymałam telefon w ręce, gdy nagrywałam zejście. Dziś wyszło rewelacyjnie no i sprzęt mam zupełnie inny.

Biorę zawsze ze sobą dwa telefony, iPhone i Samsunga. Samsung jest najlepszy jeśli chodzi o jakość.
Zresztą oceń samodzielnie, ja nie będę Ci już nic podpowiadać, a gdy skończysz, o ile obejrzysz materiał, napisz mi, czy Ci się podobał.

Zostaw znak, że jesteś i co chcesz widzieć na moim blogu. Buziaki i do miłego :)


Nie przewijaj, kliknij na zdjęcie i otwórz galerię :)))