Modlitwa według huny Ho'oponopono

Praktykując modlitwę Huny musimy zapomnieć o każdej formie modlitwy, którą już znamy, której się nauczyliśmy. Przedmiotem wiary w tej modlitwie jest pozytywne nastawienie do innych, do siebie, do Boga, ponieważ tylko z taką ufnością można się modlić w sposób pozytywny i oczekiwać pozytywnych rezultatów. W czasie modlitwy następuje pełny, jasny i jednoznaczny kontakt z naszym Wyższym Ja.

Modlitwa, o której mowa, jest podstawą różnych ćwiczeń, rytuałów oraz metod uzdrawiania. Jest to wspaniała szansa świadomego kształtowania naszego życia za pomocą własnej ukierunkowanej, koncentrującej energii przy udziale opiekuńczej, inspirującej, boskiej Siły Wyższego Ja.
Dzięki modlitwie nasze życie staje się duchowe, ponieważ pozwalamy, by nas wspierała nasza Nadświadomość. Tego rodzaju modlitwy są najpotężniejszą Siłą na ziemi. Na skutek świadomego wyboru Średniego Ja, które chce się zwrócić ku boskiemu Światłu i Mądrości Wyższego Ja, zostaje poruszony potężny prąd ważnych zdarzeń.
Popularna modlitwa wygląda w ten sposób, że ludzie żądają, wymuszają coś na Bogu, albo też wyrzucają z siebie pokłady skarg, rozczarowań, frustracji, żalów, pretensji, a nawet sformułowania znamionujące namiastki klątw i złych życzeń. W ten sposób zostają wzmocnione jedynie zjawiska i kreacje, których za wszelką cenę właśnie nie chcą.
Podczas formułowania modlitwy należy wiedzieć, czego się oczekuje i co chce się wykreować na planie fizycznym. Trzeba ugruntować w sobie postawę poczucia niewinności oraz bezpieczeństwa oraz być przygotowanym na przyjęcie skutków owej kreacji na poziomie świadomym oraz podświadomym.
Skuteczność modlitw zależy od tego, na ile da się przekonać o tym Niższe JA. Natomiast przedmiot oraz cel modlitwy zalecam zbadać w głębokiej medytacji wciąż sprawdzając, czy to o co proszę, służy Najwyższemu Dobru mojemu oraz świata i ludzi (m.in. czy cel jest ekologiczny). Kreacje nieoczyszczonego umysłu zazwyczaj potęgują tylko negatywne doświadczenia.
Moje modlitwy do niedawna wyglądały w ten sposób, że za wszelką cenę próbowałam przekonać Boga, by zrozumiał wreszcie, o co mi chodzi, i by zaczął spełniać moje zachcianki, które wydawały mi się poważnymi celami. Po długim okresie frustracji i badań swej podświadomości zaczęłam spontanicznie poddawać wszystkie te lęki i opory działaniu Wyższego Ja.
W modlitwie Huny przekonujemy bowiem podświadomość, by zaakceptowała tzw. Najlepsze Rozwiązania, które pochodzą z poziomu Nadświadomości. Tutaj tkwił mój błąd, gdyż moja podświadomość nie akceptowała doskonałych rozwiązań. Ona chciała faktów spektakularnych – takich z dnia na dzień. Podczas takiej formy współpracy tylko zamykałam się nie dostrzegając subtelnych odpowiedzi, które wciąż nadchodziły.
Akceptacja rozwiązań z poziomu Boskości wiąże się z przyswojeniem nauki pokory.
Dlatego tak ważnym jest okazywanie głębokiej wdzięczności Wyższej Jaźni za to, że znalazła najkorzystniejsze rozwiązania i że je materializuje w świecie fizycznym. 
Zasada bezwzględnej akceptacji wyników modlitwy obowiązuje również, gdy powierzamy Wyższemu Ja cudze sprawy podczas modlitwy wstawienniczej.

Skuteczna prośba

Średnie Ja przekazuje prośbę Niższemu Ja. Ono akceptuje ją, nabiera chęci i energii do realizacji i otwiera się na inspirację oraz przewodnictwo ze strony Wyższego Ja, to ono nadaje prośbie moc realizacji.
Modląc się zgodnie z zasadami Wiedzy Tajemnej musimy wytworzyć tak wiele pozytywnych odczuć, jak to tylko może być związane z pragnieniem zmian, o które prosimy. Ważnym jest również tzw. podlewanie nasion – jest to konsekwentne i częste powtarzanie utrwalonych słów modlitwy oraz codzienne wysyłanie utrwalonych słów modlitwy wraz z ładunkiem many.
Brak wiary i zwątpienie zatrzymują proces rozwoju, a „nasienie” nie ma możliwości przybrania fizycznej formy. 
W skutecznej modlitwie Huny biorą udział wszystkie nasze 3 Jaźnie.
Każda z nich musi spełniać właściwą sobie rolę. Oto jak się to dzieje po kolei:
Wyższe Ja inspiruje
Średnie Ja podejmuje decyzje i ustala program dla Niższego Ja, po czym zachęca do jego realizacji
Niższe Ja wykonuje zadania zgodnie ze swą najlepszą wiedzą i programem, jaki dostało.
Wyższe Ja wspomaga jego realizację.
Oto schemat skutecznej modlitwy błagalnej stworzonej przez Kahunów, opracowany przez Leszka Żądło:
  1. Zbadanie problemu, który polega na sprawdzeniu o co mi chodzi? Czy nie jest to wewnętrznie sprzeczne z tym, o co się już wcześniej modliłam? Czy przypadkiem nie chcę wyrządzić komuś krzywdy? Czy nie chcę własnej krzywdy?
  2. Odpowiedz sobie na pytanie, czy chcesz rozwiązać ten problem. Jeśli masz w głowie bałagan i nie wiesz, czego chcesz, módl się o uwolnienie od bałaganu i realizację Boskiego Planu.
  3. Odpowiedz, jak rozwiązać ów problem. Jeśli widzisz problem jako rozwiązany przez siebie na swój sposób, to po co się modlić?
  4. Przygotowanie formuły modlitwy (prośby). Całą formułę układaj w czasie teraźniejszym. Dla Boga wszystko jest teraz. Formuła nie może zawierać negatywnych myśli ani o tobie, ani o kimkolwiek innym
  5. Naucz się formuły na pamięć, tak byś mógł ją wypowiadać w każdej chwili bezbłędnie. Teraz następuje właściwa modlitwa.
  6. Koncentracja na temacie, relaks i ładowanie się energią przez głębokie oddychanie (zaleca się stosowanie od 3 do 10 głębokich energetyzujących oddechów)
  7. Trzykrotne wypowiedzenie formuły bez zmian i poprawek. Dobrze, gdy powtarzaniu tekstu towarzyszy wizualizacja – to przyspiesza realizację
  8. ZAWSZE kończ modlitwę formułą: „cokolwiek się stanie, niech służy Najwyższemu Dobru mojemu i innych”
  9. Podziękowanie za to, że już się to stało
Wyjście z medytacji Powyższy schemat skutecznej modlitwy w pełni integruje pracę wszystkich 3 Ja, wyznaczając odpowiednie formy działania dla każdego z nich po kolei.
Tekst pochodzi z nieznanego mi źródła. Nie posiadam książki ani innego opracowania, które wskazywałoby autora, a jedynie wiele pojedynczych notatek. W razie rozpoznania swojej własności, proszę o kontakt