Zawyżanie ważności niechcenia danej sytuacji, prowokuje ich jeszcze więcej


Miałam wczoraj dość nieprzyjemną rozmowę na messengerze.

Zaprosiłam do znajomych dziewczynę.
Nie zauważyłam, że mnie przyjęła i nie zdążyłam się przywitać.

Ona zrobiła to pierwsza pytając, po co ją zaprosiłam. Odpowiedziałam, że Facebook mi podsunął, spodobał mi się profil. Dziewczyna wykształcona, śliczna, myślę sobie, da się z nią rozmawiać.

Od razu zapytała czy jestem w Juice Plus i czy tylko tym się zajmuję. Mówię, że tak.

Na moje pytanie, co robi, odpowiedziała, że nic, ale szybko coś znajdzie, bo rozważa kilka propozycji. (Bardzo sprytne posunięcie).

Ja jej na to, że są sposoby, aby nie musiała szukać, ale że dobra praca znajdzie ją. Myślę sobie, podsunę jej transerfing, niech nauczy się czarować... (Odezwał się mój naprawiacz świata).

A ona do mnie, że biznes chcę jej proponować. Mówię, że nie, nigdy tego nie robiłam i nie zamierzam. Mam inne sposoby na mój biznes.

Ciągnę dalej, że są proste sposoby na to, by w życiu miała wszystko, czego chce, a ona mi pisze, że wiedziała, że chcę jej biznes wcisnąć.

Mówię , że nie. Chciałam tylko transerfing polecić. Nie mam z tego tytułu nic.

W końcu każde moje słowo dla niej było rekrutacją. Zapytała, czy nadal chcę ją lepiej poznać, mówię jej, że cokolwiek napiszę, ona potraktuje to jako rekrutację, więc nie widzę szansy.

Ona nadal nieustępliwie, że zadała konkretne pytanie, tak, czy nie.
Odpowiedziałam więc, że nie i życzyłam miłego dnia.

Od początku ta rozmowa była straszna, w sensie, iż wiedziałam, że wkroczyła w tę rozmowę pełna agresji i była w poszukiwaniu „żeru”. Ja byłam najbliżej, na dodatek zawyżyłam ważność, by nie spotkać kolejnego wampira i dlatego spotkałam.

To kolejny przykład, jak tworzyć sobie w życiu problemy. Wystarczy na moment zasnąć i masz nieciekawe doświadczenia, ale jeśli znasz transerfing, to wiesz, jak szybko z tego wyjść.

Po skończonej rozmowie przeszłam do innego pokoju, usiadłam na fotelu i wstrzymałam powietrze. Równoczesnie skanowałam swoje ciało, żeby zobaczyć, czy jeden raz wystarczy. Profilaktycznie zrobiłam drugi i założyłam pole ochronne.

To był wyjątkowo silny wampir. Dawno nie spotkałam takiej osoby i prawdopodobnie była już na etapie wyczerpania, bo jej agresja była całkowicie irracjonalna.

Metoda z zatrzymywaniem oddychanie jest bardzo skuteczna, jesli masz do czynienia z nieświadomym wampirem.
Mam nadzieję, że to Ci w czymś pomoże 😍