Maxi King

MAXI KING to jest najlepsza i najgorsza słodycz, jaką kiedykolwiek jadłam.
Kocham Maxi King i między innymi dzięki niemu przytyłam kiedyś z rozmiaru 40 do 52!!!
Na szczęście to już przeszłość, bo z powrotem mam moje 38-40, przy wzroście 180 cm

Dziś pozwalam sobie bardzo rzadko na tę przyjemność, ale i tak, kiedy pojawia się to królewskie cudo w moim domu, robię sobie święto i się obżeram, bo doskonale wiem, jak sobie po takiej “orgii” posprzątać jelita i wrócić do równowagi.
Właśnie szykuje się u mnie taka okazja i jestem na etapie przygotowań.
Przepis nie należy do najszybszych i jeśli się go robi dokładnie według wskazówek, wychodzi CUDOOO!!!
Nie mogę się doczekać bardziej MAXI KING niż tej okazji chyba.

Maxi King