Warunek odzyskania pełnej mocy w ciele

Vadim Zeland napisał wiele książek, w tym dwa tomy z Tafti oraz książkę „żywieniową„. Nie ma jej w Polsce i być może ktoś się podjął jej tłumaczenia, ale ja na szczęście mieszkam w kraju, gdzie jest największy chyba fanclub Vadima Zelanda, czyli Włochy i mam wszystkie jego książki. Po włosku oczywiście.

W tej ostatniej książce Zeland bardzo dokładnie opisuje sposób żywienia, który pozwala przywrócić moce naszego ciała, a są one potężne. Nie potrafię powiedzieć, czy samo jedzenie w taki sposób wystarczy, ponieważ ja nigdy nie stosowałam tylko transferfingu do podniesienia poziomu mojej energii w ciele. Stosowałam oprócz tego bardzo zaawansowane ćwiczenia energetyczne, których uczę na moim kursie.

Jeśli znasz mnie trochę, to już wiesz że oprócz niestandardowego podejścia do życia i pracy, zajmuję się prowadzeniem kobiet w programach żywieniowych, w których uczę je, jak odzyskać te moce. Tak się składa, że 99% tych kobiet chce tylko schudnąć i nie chce im się wykonać nawet krótkiego, trzyminutowego ćwiczenia w ciągu dnia, aby poczuć na własnej skórze, jak świat rozwija przed nimi czerwony dywan i dzieje się magia w ich życiu.

Puszczam, iż głównym powodem niewykonywania tych ćwiczeń jest brak wiary w to, że coś tak prostego może działać i może nawet nie chcą się wygłupić same przed sobą. To najbardziej racjonalne wyjaśnienie, jakie przychodzi mi do głowy, jest też coś takiego, jak zwykłe lenistwo, które nie pozwala na to, aby chociaż raz w ciągu całego dnia usiąść wygodnie w fotelu, zamknąć oczy i wysilić wyobraźnię. Doskonale wiem o czym mówię, ponieważ sama mimo wielu lat praktyki, też miewam takie momenty i wciąż odkładam najważniejszą na świecie rzecz, na później…

OK. Przejdźmy do żywienia według Vadima. Autor transferfingu poszedł w to talną skrajność, która rzeczywiście daje efekty, ponieważ ja dorównałam mu chyba w 95%. Przerzuciłam się całkowicie na żywienie surowe, by na koniec zatrzymać się na frutarianizmie. Muszę przyznać, że był to jeden z bardziej energetycznych okresów w moim życiu i stopień kreacji był nie do przeskoczenia. To znaczy, manifestowałam wszystko i natychmiast gdy tylko o tym pomyślałam. Byłam już też zaprawiona w myśleniu we właściwy sposób, więc moje życie to było pasmo sukcesów, obfitości i fantastycznych ludzi wokół mnie.

Vadim Zeland posunął się do jedzenia na surowo takich produktów, jak kasze czy rośliny, których naprawdę nie da się zjeść na surowo, na przykład ziemniak. Dla mnie to już było ekstremum. Zresztą po więcej niż roku na frutarianizmie, który robiłam według własnych pomysłów, straciłam włosy, na skórze można było pisać i postarzałam się o co najmniej 10 lat. Natomiast moja głowa pracowała na najwyższych obrotach i dosłownie świeciłam. Ludzie lgnęli do mnie jak ćmy do światła. Moja charyzma była na wysokim poziomie. Ale coś za coś. Nie miałam wystarczającej wiedzy na ten moment i dlatego moje ciało zaczynało wołać o zmiany.

Jako PROJEKTOR 6/3 jestem typem energetycznym, który musi doświadczać wszystkiego na sobie. I tak też robię całe życie. Po okresie surowizny przerzuciłam się na carnivorę. Odzyskałam jędrność w stawach, skóra odżyła i włosy przestały wypadać. Jednak zgasłam duchowo. Kompletnie straciłam kontakt ze sobą i nie potrafiłam odzyskać połączenia z własną podświadomością. Był to okres martwego wykonywania wszelkich życiowych czynności jak robot. Fizycznie również czułam się po prostu fenomenalnie.

Skończyła się manifestacja, skończyły się cuda w moim życiu i zaczęły problemy, o których przez okres czterech lat zdążyłam zapomnieć. Spadłam z bardzo wysokiego konia i dzięki wiedzy, jaką posiadałam, wiedziałam co robić. Jednak nie zaczęłam od razu ponieważ ten upadek był tak bardzo traumatyczny i bolesny, że zbieranie się i odgruzowywanie trwało pełny rok. Nie miałam kompletnie siły na to, żeby zmusić się do jakichkolwiek ćwiczeń energetycznych, bo poziom mojej energii był na krytycznym poziomie. Wystarczał mi jedynie do przeżycia dnia od rana do wieczora i wykonania podstawowych czynności, a czasem nawet tego mi brakowało.

Kolejny raz wyszłam z tego głębokiego doła i odzyskałam siły, chęci do życia, złapałam wiatr w żagle i ponownie zaczęłam odnosić sukcesy w życiu. To dla mnie bardzo ważne, że wiem, jak tego dokonać i nie działam na oślep, metodą prób i błędów. Mam precyzyjną receptę na zmianę życia i po prostu wiem, co trzeba robić. Zatem jeśli i Ty chcesz spektakularnych efektów, jesteś we właściwym miejscu.

Teraz wyjaśnię Ci pokrótce, dlaczego sposób odżywiania jest fundamentalny, jeżeli chcesz odzyskać swoją moc

U osób prowadzących siedzący tryb życia sieć żył i naczyń włosowatych nie jest rozwinięta, naczynia włosowate obumierają, żyły zanikają.Ponadto po złej diecie naczynia krwionośne są osadzone jak stare rury hydrauliczne. W rezultacie zaczynają wysychać (bo krwi jest wystarczająco, ale w głównych korytach) i krew zamienia się w cienki strumyk lub nawet wysycha całkowicie, co jest przyczyną wielu negatywnych skutków.

Te mięśnie są jak przybrzeżni wioślarze

Serce jest w stanie szybko pompować krew tylko w dużych naczyniach. W małych naczyniach krwionośnych krew pochodzi ze skurczu mięśni szkieletowych, które z tego właśnie powodu nazywane są drugim sercem. Nie ma osobnego serca do transportu limfy i transportu wewnątrzkomórkowego płynu, tak że obieg tych substancji zależy całkowicie od stanu mięśni szkieletowych. Naszych przybrzeżnych wioślarzy.

Książka ma 516 stron i byłoby trudno całą ją zmieścić w tym jednym wpisie, i wcale nie mam takiego zamiaru ponieważ wiedzę w niej zawartą dołączam do mojego programu żywieniowego jako dodatkowe źródło. Natomiast najważniejsze dla mnie jest moje doświadczenie i wiedza, które nabywam od 2015 r., czyli od momentu kiedy zaczęłam moją działalność, jako dyplomowany doradca dietetyczny i testuję wszystko najpierw przede wszystkim na sobie, zanim polecę komuś innemu.

Od samego początku moim celem było nie tylko uczenie ludzi, jak mają jeść, ale przede wszystkim po programie lub już w trakcie dać im do ręki narzędzia oraz wiedzę, jak sprawić, aby zadziała się magia. Jeśli to czytasz jesteś na etapie poszukiwania sposobu zmiany swojego życia, ale wciąż nie możesz trafić na właściwy trop, zapraszam Cię na rozmowę. Kliknij tutaj i napisz: Różowa Klara – rozmowa.

꧁ 🌸 𝑹𝒐́𝒛̇𝒐𝒘𝒂 𝑲𝒍𝒂𝒓𝒂 🌸 ꧂